Jak czytać etykiety?aaa

Jak czytać etykiety?

Sklepowe półki niemal uginają się od produktów spożywczych. Atrakcyjna cena, funkcjonalne opakowanie, gratis- w taki sposób sprzedawcy próbują zwrócić uwagę konsumenta na swój produkt, za którym często stoi zły skład. Na co zwracać uwagę, stając przed wyborem i jak wybrać zdrowy produkt?

Niestety same zapewnienia producenta o tym, że ich produkt jest najlepszy nie wystarczą. Dopiero po zajrzeniu w rubrykę składu, napisanego małym druczkiem, jesteśmy w stanie przekonać o tym, co rzeczywiście zawiera. Co kieruje nami przy wykonywaniu zakupów?

Pośpiech złym doradcą

            Robiąc zakupy w pośpiechu lub będąc głodnym, nie zastanawiamy się co ląduje w naszym koszyku. W progu niemal każdego marketu witają nas półki z pachnącym pieczywem, aż ślinka cieknie. No właśnie, czy zastanawiałeś się kiedyś nad jego składem? Skoro jest cieplutkie to jest na pewno świeże, ale czy aby na pewno? Niestety najczęściej jest ono jedynie podpieczone w sklepowych piecach a wcześniej mrożone, miesiącami leży w magazynie sklepu. Tak więc na pewno daleko mu do rzemieślniczego pieczywa bez konserwantów z prawdziwej, tradycyjnej piekarni.

Gdy już od progu sklepu jesteśmy kuszeni pięknym zapachem nasze zakupy bez planu, i listy zakupów mogą skończyć się tym, że w naszym koszyku znajdziemy więcej „zachcianek” niż tych zdrowych produktów o dobrym składzie.

Niekoniecznie tani a dobry

Było na promocji, przecież żal nie wziąć. Często tak usprawiedliwiamy nasze niezdrowe zakupy. Dla wielu osób niestety wciąż to ilość a nie jakość ma znaczenie. Wydałeś mało pieniędzy, a wychodzisz z niemal pełnym wózkiem- to się nazywa oszczędność! W lokalnym sklepie ze zdrową żywnością kupisz za tą samą cenę zaledwie kilka produktów, ale takich, które w składzie nie mają masy chemicznych składników i które rujnują Twoje zdrowie.

Uważamy, że w życiu należy być optymistą, ale być może myśl, że tanim i złym jakościowo jedzeniem możemy przyczynić się do utraty własnego zdrowia i by je odzyskać będziemy musieli faszerować się drogimi lekami, uchroni nas od nieprzemyślanych zakupów.

Im krótszy- tym lepszy

            Wybierajmy produkty o krótkim i jasnym dla nas składzie. Spoglądasz na etykietę i widzisz w nim wiele obco brzmiących nazw? Odłóż go i znajdź na półce zdrowszy zamiennik. Na początku zakupy zajmą więcej czasu, ale gdy już odnajdziesz w swoich ulubionych sklepach zdrowych faworytów, będzie o wiele szybciej.

Niebezpieczne składniki w pożywieniu

            Lista składników, które są niebezpieczne dla naszego zdrowia jest naprawdę długa. Pod niemal każdą literą alfabetu kryją się składniki, których powinniśmy unikać. Poniżej przedstawiamy najpopularniejsze z nich:

  • aspartam– syntetyczna substancja słodząca. Dzienne spożycie aspartamu nie powinno przekraczać 40 mg na 1 kg masy ciała. Może powodować bóle głowy i zaburzenia nastroju;
  • benzoesan sodu (e 211)– konserwant, który może powodować nadpobudliwość (zwłaszcza u dzieci) astmę czy kontaktowe zapalenie skóry;
  • częściowo utwardzone tłuszcze roślinne– ich nadmierne spożycie może powodować otyłość brzuszną, choroby serca czy cukrzycę typu II;
  • dwutlenek siarki (e 220)– syntetyczny konserwant i przeciwutleniacz. Dopuszczalna dzienna dawka wynosi 0,7 mg/kg m. c. U wrażliwych osób może wywołać nudności lub bóle głowy;
  • etylowanilina– substancja syntetyczna, bardziej aromatyczna i trwała od naturalnej wanilii;
  • glutaminian sodu- wzmacniacz smaku i zapachu. Nadmierne spożycie może wywoływać kołatanie serca, osłabienie, bóle głowy;
  • hydroksypropylometyloceluloza (e 464)– emulgator, zagęstnik. Może wywołać reakcje alergiczne;
  • inozynian disodowy (e 631)– wzmacniacz smaku i zapachu. Na jego nadmierne spożycie powinny uważać osoby z dną moczanową lub kamieniami nerkowymi;
  • koszenila/karminy (e 120)- barwnik pochodzenia zwierzęcego. Nieodpowiedni dla wegan i wegetarian. Preparat barwnika może zawierać zanieczyszczenia przez co może wywołać alergie;
  • lizozym (e 1105)– produkowany z białek jaj kurzych. U osób wrażliwych może wywołać alergię;
  • monostearynian polioksyetylenosorbitolu (e 435)– może ułatwiać wchłanianie szkodliwych substancji rozpuszczalnych w tłuszczu;
  • olej palmowy– tłuszcz nasycony. Może podnosić poziom lipoproteiny LDL (potocznie nazywanej “złym cholesterolem”) we krwi;
  • polifosforany (e 452)– przy nadmiernym spożyciu mogą powodować osteoporozę i odkładanie się wapnia;
  • syrop glukozowo-fruktozowy– może przyczyniać się do powstania otyłości, zwiększa ryzyko powstania cukrzycy typu II;
  • tartrazyna (e 102)- syntetyczny barwnik azowy. Ma szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci;
  • Żółcień chinollinowa (e 104)– syntetyczny, zielonkawo-żółty barwnik, który może wywoływać alergie.

Pozytywny nawyk

            Sprawdzanie etykiet produktów spożywczych to nawyk, który po prostu trzeba w sobie wyrobić. Zobaczysz, że po pewnym czasie instynktownie będziesz wiedzieć, jaki produkt jest dla Ciebie najlepszy. Poznasz marki, które stawiają na jakość, zaczniesz częściej zaglądać w sklepie na dział ze zdrową żywnością. Warto też odwiedzać lokalne bazary, na których znajdziesz świeże, dojrzałe owoce i warzywa od lokalnych rolników.

Nie moda a wzrost świadomości

            Niektórzy myślą, że zdrowe odżywianie to kolejna moda i nabijanie ludzi w butelkę, by więcej zarobić. Wystarczy zastanowić się przez chwilę- czy nasi przodkowie korzystali z gotowych zafoliowanych i zapuszkowanych produktów? Czy mieli taki wybór w sklepach, jak my teraz? Nie, dlatego spożywali lokalne i sezonowe produkty, które miały krótki czas do spożycia. Oszem postęp cywilizacji dał nam wiele dobrego, ale warto zdać sobie sprawę z tego, że wciąż mamy wybór i możemy wybierać takie produkty, które będą dla nas najlepsze.