Fit grill – nowe smaki na grillu

07 Jul 2020 brak komentarzy mateusz

Ukryte źródła glutenu

            Chociaż pogoda nie rozpieszcza to sezon grillowy w pełni. Większość rusztów wypełniona jest różnego rodzaju mięsem, warto jednak znaleźć na nim miejsce dla nowych smaków roślinnych i owocowych. Wzbogać swój talerz o kolorowe, zdrowe przepisy.

Cukinia, bakłażan

            Wystarczy pokroić je w grube plastry i doprawić ulubionymi przyprawami, np. papryką czy pieprzem z dodatkiem oliwy. Sprawdzą się jako składnik szaszłyków lub dodatek do mięsa czy sałatki.

Pieczarki

Na grill najlepiej sprawdzi się odmiana o dużych kapeluszach, które można faszerować, np. warzywami lub serem. Mniejsze można piec zamarynowane w oliwie i ziołach.

Kolba kukurydzy

Przed ułożeniem kukurydzy na ruszcie należy ją gotować przez ok. 10 minut. Następnie należy zawinąć ją w folię aluminiową z dodatkiem ziół i oliwy lub masła.

Szparagi

            Wystarczy odłamać ich twarde, jasne końce, kropić je oliwą i piec na ruszcie kilka minut aż się przyrumienią. Do zielonych szparagów pasuje roztopione masło, odrobina soli morskiej, świeżo zmielony czarny pieprz i tarty parmezan.

Ziemniaki

Pieczone ziemniaki to przepyszny grillowy dodatek. Można je piec w żarze lub naciąć tak by utworzył się wachlarzyk i przełożyć czosnkiem marynując oliwą z przyprawami. Po obwinięciu w folię aluminiową w zależności od wielkości czas pieczenia wynosi ok. 30 minut. Świetny dodatek do mięsa jak i idealna baza do dań wegetariańskich, np. z jogurtem greckim.

Banany

            Słodkie smaki na grillu? Czemu nie! Idealnie w tej roli sprawdzą się banany. Banany pieczemy w skórce, aż staną się brązowe. Po wystarczy je rozciąć wzdłuż i dodać ulubioną czekoladę.

Ananas

            Grube plastry ananasa można grillować bezpośrednio na ruszcie lub na tacce. Idealnie smakują solo lub z dodatkiem miodu czy lodów.

Papryka

            Można ją piec przekrojoną na pół pozbawioną gniazd nasiennych lub jako składnik szaszłyków. Ciekawie smakuje z dodatkiem fety, oliwy i ziół.

Brzoskwinie, morele

Kolejna propozycja zdrowego deseru z grilla. Wystarczy polówki owoców, pozbawione pestki położyć przekrojoną stroną na ruszt. Gdy będą gotowe pojawią się na nich ciemne paski.

Jabłka, gruszki

Składnik ciast ale i ciekawa alternatywa grillowa. Pokrojone w grubsze plasterki doprawione cynamonem lub miodem przywołają jesienne wspomnienia.

Gluten ukryte źródła

16 Jun 2020 brak komentarzy mateusz

Ukryte źródła glutenu

Gluten jest białkiem naturalnie występującym w ziarnach jęczmienia, pszenicy i żyta. Jest szkodliwy dla osób, które mają genetyczną predyspozycję do celiakii, chorobę Dühringa, nietolerancję glutenu czy alergię na pszenicę. Są produkty, które choć na pozór wydają się pozbawione glutenu, mogą być jego ukrytym źródłem. Na jakie produkty należy zwracać uwagę?

Dieta bezglutenowa nie dla każdego

            Można stwierdzić, że na eliminację glutenu z diety nastała moda. Coraz częściej na dietę bezglutenową decydują się osoby, bez uprzedniej konsultacji z lekarzem i dietetykiem, myśląc, że pomoże im ona szybciej zrzucić zbędne kilogramy. Niezalecone przez lekarza lub dietetyka stosowanie diety bezglutenowej może spowodować u osoby zdrowej znaczne niedobory różnych składników mineralnych i witamin, np. witaminy A, C oraz witamin z grupy B. Owszem, osoby, które przeszły na dietę bezglutenową mogą odnotować spadek wagi, jednak wiąże się to raczej z tym, że staranniej dobierają produkty i przygotowują zdrowsze posiłki.

Negatywne objawy spożycia glutenu

Symptomy dla różnych jednostek chorobowych związanych z glutenem są bardzo podobne, jednak zależą od wieku chorego a także mają różną intensywność. Reakcja na spożycie glutenu może być natychmiastowa lub opóźniona. W przypadku alergii reakcja zazwyczaj pojawia się od razu, natomiast osoby chore na celiakię, negatywne objawy spożycia glutenu, mogą odczuć po kilku tygodniach a nawet miesiącach.

Nieprzyjemne dolegliwości po spożyciu glutenu mogą objawiać się w podobny sposób. Najczęściej są to wzdęcia, bóle brzucha, biegunki, zaparcia, wymioty.  Pozajelitowe objawy nietolerancji glutenu mogą objawiać się w postaci aft w jamie ustnej, czy współistniejącej z wieloma innymi chorobami cukrzycy, a nawet depresji. Istnieją również skórne objawy, takie jak: wypryski, pokrzywka, zapalenie skóry czy choroba Dühringa (opryszczkowe zapalenie skóry).

Kobiety, które nie tolerują glutenu mogą mieć problem z nieregularnym miesiączkowaniem, płodnością, poronieniami lub  hipotrofią wewnątrzmaciczna (zahamowaniem wzrostu płodu). Zapalenie tarczycy Hashimoto, choroba Addisona i choroba Gravesa-Basedova są również objawami nietolerancji.

Produkty i składniki zawierające gluten

            Niestety nie tylko produkty zbożowe zawierają gluten. Znajduje się on coraz większej ilości produktów przetworzonych, a także w innych składnikach, takich jak: syrop glukozowo-fruktozowy, skrobia modyfikowana, hydrolizaty białek roślinnych, aromaty oraz glutaminian sodu. Warto więc przed zakupem dokładnie analizować etykiety ze składami produktów. Choć na początku może to okazać się czasochłonne, później wystarczy wrzucić do koszyka dobrze znane, ulubione produkty. Produktami przetworzonymi, w których najczęściej można spotkać gluten są: wędliny, konserwy, parówki, serki topione, słodkie jogurty, majonezy, dresingi, chipsy dania typu instant. Coraz częściej na produktach bezglutenowych można znaleźć licencjonowany znak przekreślonego kłosa, który oznacza, że produkt nie zawiera glutenu. To zdecydowanie może przyspieszyć zakupy i pomóc w wyborze odpowiednich produktów.

Czy tu naprawdę też jest gluten?!

            Osoby, które powinny unikać glutenu w swojej diecie powinny być również uważne przy wyborze produktów, które zupełnie o jego obecność byśmy nie podejrzewali. Są nimi: suszone owoce (często są obsypywane mąką), przyprawy (znajduje się w wielu sypkich przyprawach a także keczupach, musztardach czy kostkach bulionowych), przekąski (gumy do żucia, lody, czekolada), warzywa w puszkachlekipreparaty witaminowe.

Jak czytać etykiety?

22 May 2020 brak komentarzy mateusz

Jak czytać etykiety?

Sklepowe półki niemal uginają się od produktów spożywczych. Atrakcyjna cena, funkcjonalne opakowanie, gratis- w taki sposób sprzedawcy próbują zwrócić uwagę konsumenta na swój produkt, za którym często stoi zły skład. Na co zwracać uwagę, stając przed wyborem i jak wybrać zdrowy produkt?

Niestety same zapewnienia producenta o tym, że ich produkt jest najlepszy nie wystarczą. Dopiero po zajrzeniu w rubrykę składu, napisanego małym druczkiem, jesteśmy w stanie przekonać o tym, co rzeczywiście zawiera. Co kieruje nami przy wykonywaniu zakupów?

Pośpiech złym doradcą

            Robiąc zakupy w pośpiechu lub będąc głodnym, nie zastanawiamy się co ląduje w naszym koszyku. W progu niemal każdego marketu witają nas półki z pachnącym pieczywem, aż ślinka cieknie. No właśnie, czy zastanawiałeś się kiedyś nad jego składem? Skoro jest cieplutkie to jest na pewno świeże, ale czy aby na pewno? Niestety najczęściej jest ono jedynie podpieczone w sklepowych piecach a wcześniej mrożone, miesiącami leży w magazynie sklepu. Tak więc na pewno daleko mu do rzemieślniczego pieczywa bez konserwantów z prawdziwej, tradycyjnej piekarni.

Gdy już od progu sklepu jesteśmy kuszeni pięknym zapachem nasze zakupy bez planu, i listy zakupów mogą skończyć się tym, że w naszym koszyku znajdziemy więcej „zachcianek” niż tych zdrowych produktów o dobrym składzie.

Niekoniecznie tani a dobry

Było na promocji, przecież żal nie wziąć. Często tak usprawiedliwiamy nasze niezdrowe zakupy. Dla wielu osób niestety wciąż to ilość a nie jakość ma znaczenie. Wydałeś mało pieniędzy, a wychodzisz z niemal pełnym wózkiem- to się nazywa oszczędność! W lokalnym sklepie ze zdrową żywnością kupisz za tą samą cenę zaledwie kilka produktów, ale takich, które w składzie nie mają masy chemicznych składników i które rujnują Twoje zdrowie.

Uważamy, że w życiu należy być optymistą, ale być może myśl, że tanim i złym jakościowo jedzeniem możemy przyczynić się do utraty własnego zdrowia i by je odzyskać będziemy musieli faszerować się drogimi lekami, uchroni nas od nieprzemyślanych zakupów.

Im krótszy- tym lepszy

            Wybierajmy produkty o krótkim i jasnym dla nas składzie. Spoglądasz na etykietę i widzisz w nim wiele obco brzmiących nazw? Odłóż go i znajdź na półce zdrowszy zamiennik. Na początku zakupy zajmą więcej czasu, ale gdy już odnajdziesz w swoich ulubionych sklepach zdrowych faworytów, będzie o wiele szybciej.

Niebezpieczne składniki w pożywieniu

            Lista składników, które są niebezpieczne dla naszego zdrowia jest naprawdę długa. Pod niemal każdą literą alfabetu kryją się składniki, których powinniśmy unikać. Poniżej przedstawiamy najpopularniejsze z nich:

  • aspartam– syntetyczna substancja słodząca. Dzienne spożycie aspartamu nie powinno przekraczać 40 mg na 1 kg masy ciała. Może powodować bóle głowy i zaburzenia nastroju;
  • benzoesan sodu (e 211)– konserwant, który może powodować nadpobudliwość (zwłaszcza u dzieci) astmę czy kontaktowe zapalenie skóry;
  • częściowo utwardzone tłuszcze roślinne– ich nadmierne spożycie może powodować otyłość brzuszną, choroby serca czy cukrzycę typu II;
  • dwutlenek siarki (e 220)– syntetyczny konserwant i przeciwutleniacz. Dopuszczalna dzienna dawka wynosi 0,7 mg/kg m. c. U wrażliwych osób może wywołać nudności lub bóle głowy;
  • etylowanilina– substancja syntetyczna, bardziej aromatyczna i trwała od naturalnej wanilii;
  • glutaminian sodu- wzmacniacz smaku i zapachu. Nadmierne spożycie może wywoływać kołatanie serca, osłabienie, bóle głowy;
  • hydroksypropylometyloceluloza (e 464)– emulgator, zagęstnik. Może wywołać reakcje alergiczne;
  • inozynian disodowy (e 631)– wzmacniacz smaku i zapachu. Na jego nadmierne spożycie powinny uważać osoby z dną moczanową lub kamieniami nerkowymi;
  • koszenila/karminy (e 120)- barwnik pochodzenia zwierzęcego. Nieodpowiedni dla wegan i wegetarian. Preparat barwnika może zawierać zanieczyszczenia przez co może wywołać alergie;
  • lizozym (e 1105)– produkowany z białek jaj kurzych. U osób wrażliwych może wywołać alergię;
  • monostearynian polioksyetylenosorbitolu (e 435)– może ułatwiać wchłanianie szkodliwych substancji rozpuszczalnych w tłuszczu;
  • olej palmowy– tłuszcz nasycony. Może podnosić poziom lipoproteiny LDL (potocznie nazywanej “złym cholesterolem”) we krwi;
  • polifosforany (e 452)– przy nadmiernym spożyciu mogą powodować osteoporozę i odkładanie się wapnia;
  • syrop glukozowo-fruktozowy– może przyczyniać się do powstania otyłości, zwiększa ryzyko powstania cukrzycy typu II;
  • tartrazyna (e 102)- syntetyczny barwnik azowy. Ma szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci;
  • Żółcień chinollinowa (e 104)– syntetyczny, zielonkawo-żółty barwnik, który może wywoływać alergie.

Pozytywny nawyk

            Sprawdzanie etykiet produktów spożywczych to nawyk, który po prostu trzeba w sobie wyrobić. Zobaczysz, że po pewnym czasie instynktownie będziesz wiedzieć, jaki produkt jest dla Ciebie najlepszy. Poznasz marki, które stawiają na jakość, zaczniesz częściej zaglądać w sklepie na dział ze zdrową żywnością. Warto też odwiedzać lokalne bazary, na których znajdziesz świeże, dojrzałe owoce i warzywa od lokalnych rolników.

Nie moda a wzrost świadomości

            Niektórzy myślą, że zdrowe odżywianie to kolejna moda i nabijanie ludzi w butelkę, by więcej zarobić. Wystarczy zastanowić się przez chwilę- czy nasi przodkowie korzystali z gotowych zafoliowanych i zapuszkowanych produktów? Czy mieli taki wybór w sklepach, jak my teraz? Nie, dlatego spożywali lokalne i sezonowe produkty, które miały krótki czas do spożycia. Oszem postęp cywilizacji dał nam wiele dobrego, ale warto zdać sobie sprawę z tego, że wciąż mamy wybór i możemy wybierać takie produkty, które będą dla nas najlepsze.

Produkty sezonowe warto je jeść!

20 May 2020 brak komentarzy mateusz

Dlaczego warto jeść produkty sezonowe?

W ciągu całego roku kalendarzowego zawartość naszego talerza zmienia się. Dostosowywanie swojej diety do pór roku niesie ze sobą wiele korzyści. Późna wiosna i lato to idealny czas, by na naszych stołach pojawiło się więcej sezonowych i lokalnych warzyw i owoców.

Czym się kierować przy wyborze produktów sezonowych?

            Włączając do swojej diety produkty sezonowe, należy wybierać owoce i warzywa rosnące o danej porze roku. Mają one wtedy najwięcej składników odżywczych i budulcowych. W dodatku pokonują o wiele krótszą drogę od zerwania do spożycia, w porównaniu do owoców egzotycznych w supermarketach, dzięki czemu nie tracą swojej świeżości. Naturalnie dojrzałe owoce i warzywa mają największą gęstość odżywczą, to znaczy, że zawierają maksymalną dawkę substancji odżywczych.

Najlepsze lokalne produkty

            Warzywa i owoce, które rosną w tym samym klimacie, w którym żyjemy, są idealnie do nas dopasowane. Przez działanie na nie tych samych warunków co na nas, nabywają więcej składników odżywczych i energetycznych dopasowanych do naszych potrzeb. Nawet w Polsce, warzywa i owoce rosnące w innych województwach mogą różnić się od tych, które uprawia nasz sąsiad.

Nie oznacza to, że egzotyczne owoce są dla nas złe- po prostu nie są do nas tak dobrze dopasowane, dlatego niech na naszych talerzach znajduje się więcej lokalnych produktów. Warto też zwrócić uwagę na to, że zagraniczne produkty muszą pokonać długą drogę by znaleźć się w naszych sklepach. Im dalsza podróż czeka owoce, tym więcej stosuje się zabiegów chemicznych, by dotarły do celu w jak najlepszej kondycji.

Zdrowa oszczędność

            Nie dość, że wybierając produkty sezonowe dostarczamy organizmowi najlepszych składników odżywczych, to jeszcze możemy przy tym zaoszczędzić. Ponieważ dojrzewają one w bieżącym sezonie zwykle są tańsze. Dodatkowo na ich cenę nie wpływa to, że muszą być transportowane z daleka, poddawane chemicznym zabiegom lub że muszą być przechowywane w odpowiednich warunkach. Znajdziemy je na najbliższym targu, więc mamy pewność, że pochodzą z lokalnych upraw.

Wiosenne i letnie produkty sezonowe

            Wiosną przyroda budzi się do życia a na straganach zaczyna pojawiać się więcej kolorów. Jakie warzywa i owoce warto wtedy wybrać?

  • botwinka– na straganach pojawia się w kwietniu. Poza sezonem liście robią się twarde i nie mają tyle smaku i aromatu co wcześniej;
  • marchew– młoda marchew wyróżnia się piękną zieloną natką, nie wyrzucajmy jej! Można ją dodać do zupy lub zrobić sok. Zawiera wiele witamin i minerałów;
  • szparagi– warto na nie polować w maju i czerwcu. To prawdziwa bomba witaminowa;
  • ogórki– te najlepsze znajdziemy w lipcu. Idealny dodatek do wielu obiadów czy śniadań. Warto je zakisić by mieć w spiżarni naturalny probiotyk;
  • fasolka szparagowa– wyczekiwana przez wiele osób pojawia się w lipcu i można ją spotkać do września;
  • czereśnie– zwalczają wolne rodniki dzięki obecności bioflawonoidów. Możemy je kupić od czerwca do połowy sierpnia;
  • maliny– od lipca do sierpnia. Idealny dodatek do wypieków, śniadań czy przetworów;
  • kalafior– polski kalafior po ugotowaniu dosłownie rozpływa się w ustach. Ma niską wartość energetyczną, więc jest idealnym dodatkiem przy dietach redukcyjnych;
  • cukinia- młodą cukinię dostaniemy w lipcu. Można przyrządzić z niej pyszne danie jednogarnkowe- leczo;
  • truskawki- nikt w sezonie nie przejdzie obok nich obojętnie. Pierwsze pojawiają się już w maju. Polepszają trawienie, działają odkwaszająco na organizm.

Produkty sezonowe to bogactwo witamin i substancji odżywczych. Sięgając po nie, możemy w pełni korzystać z ich zdrowotnych i smakowych walorów, dodatkowo nie obciążając swojego budżetu.

Olej kokosowy w diecie i pielęgnacji

08 May 2020 brak komentarzy mateusz

Olej kokosowy w diecie i pielęgnacji

Jego lecznicze i pielęgnacyjne właściwości znane są od wieków. Niezastąpiony w kuchni, jak i w łazience. Nadaje potrawom niezwykłych właściwości i smaku oraz zastąpi nie jeden kosmetyk. Dlaczego warto włączyć go do swojej codziennej diety?

Numer jeden wśród olejów

Nie bez powodu uznawany jest za najzdrowszy olej na świecie. Jest bogaty w witaminy z grupy B, C i E oraz w minerały jak magnez, wapń, potas, żelazo, cynk i fosfor. Jedna łyżeczka oleju (około 5 g) ma 135 kcal. Można wykorzystywać go według potrzeb – w celach profilaktyki zdrowotnej oraz do zewnętrznej pielęgnacji i do gotowania.

Olej olejowi nierówny

Większość olejów, jakie możemy znaleźć na sklepowych półkach, jest rafinowanych, czyli wysoko przetworzonych. Oznacza to, że pod wpływem czynników takich, jak światło czy temperatura dochodzi do ich utlenienia, czego skutkiem jest powstawanie bardzo szkodliwych rodników. Dodatkowo pozbawiony jest charakterystycznego, kokosowego aromatu i wielu cennych składników.

Co ważne- olej palmowy nie ma nic wspólnego z olejem kokosowym! Bardzo często te dwa oleje są ze sobą mylone. Olej palmowy zawiera bardzo duże ilości nasyconych kwasów tłuszczowych, które sprzyjają otyłości i wzrostowi poziomu złego cholesterolu LDL. Ma długi okres przydatności i jest tani w produkcji, jednak nie zawiera tylu cennych właściwości, co olej kokosowy.

Jaki rodzaj oleju kokosowego jest najlepszy? Najzdrowsze są oleje nierafinowane, tłoczone na zimno, nieoczyszczone. Pozyskiwany jest metodą mechaniczną, bez użycia wysokich temperatur, co pozwala zachować więcej właściwości.

Zalety oleju kokosowego

  • wzmacnia odporność– kwas laurynowy (składnik mleka matki), znajdujący się w oleju, ma właściwości antybakteryjne i antywirusowe, natomiast kwas kaprylowy jest przeciwgrzybiczny. Olej kokosowy wzmacnia również florę jelitową i poprawia perystaltykę;
  • poprawia pamięć–  cząsteczki MCT znajdujące się w oleju zamieniane są w organizmie na związki ketonowe. Związki te odgrywają nadrzędną rolę w leczeniu chorób neurodegeneracyjnych, np. Alzheimera i Parkinsona;
  • łagodzi epilepsję i napady padaczkowe– dzięki zawartości ciał ketonowych, może pomagać w redukcji napadów padaczkowych u dzieci;
  • sprzyja odchudzaniu– ponieważ po spożyciu zostaje szybko przetworzony w energię, trudniej odkłada się w organizmie. Ponadto daje uczucie sytości, więc zapobiega podjadaniu, a jego codzienne spożywanie (w odpowiedniej ilości) ułatwia spalanie tłuszczu z okolic brzucha;
  • odporny na wysokie temperatury– idealny do pieczenia i smażenia;
  • naturalny kosmetyk– ma działanie nawilżające na skórę i włosy, naturalnie wybiela zęby i leczy próchnicę, odświeża oddech.

Niedoczynności tarczycy jak się odżywiać?

05 May 2020 brak komentarzy mateusz

Jak się odżywiać przy niedoczynności tarczycy?

W Polsce na niedoczynność tarczycy choruje lub chorowało ok. 20 procent społeczeństwa. Choroba ta dotyka kobiet 5 razy częściej niż mężczyzn. Podstawową rolę w jej leczeniu odgrywa farmakoterapia, jednak przez to, że towarzyszą jej dolegliwości metaboliczne, istotna w jej leczeniu jest także dieta. Odpowiednio skomponowana, może przynieść szereg korzystnych efektów. Co jeść, a czego unikać?

Podstawy diety przy niedoczynności

Jak powinna wyglądać dieta osób z niedoczynnością? Przede wszystkim powinna być zdrowa i różnorodna. Istotne jest, by posiłki spożywać regularnie- od 4 do pięciu w ciągu dnia, dzięki temu przemiana materii nie zwalnia tempa. Pierwszy posiłek powinien być spożyty w ciągu godziny od przebudzenia, natomiast kolejne co około 2,5-4 godzin, a ostatni na 2 godziny przed snem.

Dieta przy niedoczynności tarczycy powinna być bogata w jod i białko. Organizm potrzebuje ok. 160 μg jodu dziennie (w ciąży i podczas karmienia piersią zapotrzebowanie wzrasta do 180–200 μg). Można go dostarczyć drogą wziewną (wizyta nad morzem wskazana!) lub z pożywieniem, np. z rybami (najwięcej jodu ma dorsz), warzywami, owocami, produktami zbożowymi lub mlecznymi. Jodowana jest również sól kuchenna i niektóre wody mineralne.

Do polecanych, pełnowartościowych źródeł białka w diecie zaliczyć można chude mięso, mleko, nabiał, jaja, a także rośliny strączkowe takie jak fasola, groch, soczewica lub ciecierzyca.

Mile widziane w diecie osób z niedoczynnością tarczycy są tłuszcze roślinne takie jak olej rzepakowy, lniany, oliwa z oliwek, awokado czy orzechy. Dostarczą one do organizmu nienasycone kwasy tłuszczowe, w tym kwasy omega-3.

Cynk i selen– to dwa ważne składniki mineralne, o które należy zadbać przy niedoczynności. W przypadku, gdy wraz z dietą zostaje dostarczona niewystarczająca ilość selenu, zmniejsza się przyswajalność jodu, dochodzić może także do zmniejszenia wytwarzania trójjodotyroniny, która jest jednym z najważniejszych hormonów tarczycy. Największą zawartość selenu mają orzechy brazylijskie, dodatkowo znaleźć go można również w skorupiakach i rybach, grzybach, czosnku czy suchych nasionach roślin strączkowych.

Natomiast cynk jest składnikiem hormonu T3. Jego niski poziom w organizmie może przyczyniać się do nieprawidłowego wiązania tego istotnego dla tarczycy hormonu. Źródłami cynku są: mięso, wątroba, sery podpuszczkowe, pełnoziarniste pieczywo, kasza gryczana czy jaja.

Jakiego pożywienia unikać?

Osoby, które mają niedobór, jodu powinny unikać produktów, które zawierają substancje wolotwórcze (tioglikozydy), ponieważ mogą zaburzać przyswajanie jodu z pożywienia. Są nimi m.in.: kapusta, kalafior, brukselka, soja, rzepa, brukiew, brokuł, jarmuż, orzeszki ziemne, herbata zielona. Co ważne- zawartość tych substancji zmniejsza się o ok. 30% po poddaniu obróbce termicznej, więc należy przede wszystkim unikach ich w postaci surowej.

Osoby z niedoczynnością powinny całkowicie wyeliminować ze swojego jadłospisu soję, ponieważ związki wolotwórcze w niej zwarte nie ulegają dezaktywacji podczas obróbki termicznej, przez co może dojść do zaburzenia wchłaniania leków.

Higiena jedzenia jak prawidłowo spożywać posiłki

04 May 2020 brak komentarzy mateusz

Higiena jedzenia, czyli o tym, jak prawidłowo spożywać posiłki

            Dbasz o zdrowie- regularne, wartościowe posiłki, aktywność fizyczna, odpowiednie nawodnienie, badania a masz wrażenie, że z Twoim samopoczuciem wciąż jest coś nie tak? To może nie wystarczyć, jeżeli jesz w nieodpowiedni sposób. Jak jeść, by czuć się lepiej?

Niestrawność czy TV?

Pierwsze skojarzenie z higieną? Zapewne mycie, jednak w tym sformułowaniu chodzi o coś więcej. To przede wszystkim zwrócenie uwagi na to, w jaki sposób spożywamy posiłki. Najczęstsze dolegliwości, jakie spotykają nas po jedzeniu to: uczucie pełności, wzdęcia, odbijanie, ból brzucha czy niestrawność. Zdarza Ci się podczas jedzenia wykonywać inne czynności? Oglądanie TV, odpisywanie na e-maile, przeglądanie mediów społecznościowych, jedzenie „w biegu” – to wszystko sprawia, że przestajesz skupiać się na tym, jak jesz.

Wybiegasz z domu bez śniadania, w pośpiechu jesz słodką bułkę i przepijasz napojem gazowanym, okazuje się, że coś Ci wypadło więc pomijasz obiad a wieczorem jesteś tak głodny, że pałaszujesz cała zawartość lodówki?  To schemat, w który wpada wiele osób. Organizm jest zdezorientowany- głodówka cały dzień a wieczorem praca na najwyższych obrotach. Nie ma kiedy odpocząć, trawi nocą, by znów rano dostać „zastrzyk” w postaci filiżanki kawy na pobudzenie i rozpocząć kolejny stresujący dzień. Długo tak nie pociągnie…

Jak przebiega trawienie?

Wyróżniamy trzy fazy wydzielania soku żołądkowego: głowową, żołądkową i jelitową. To właśnie w fazie głowowej, wydzielanie soku żołądkowego, zachodzi pod wpływem impulsów biegnących przez nerwy błędne. Biorą w niej udział zarówno odruchu warunkowe, czyli nabyte, jak i odruchy bezwarunkowe, czyli wrodzone. Ten moment dla prawidłowego trawienia jest kluczowy- jeżeli zostaje zaburzony przez różnego typu „rozpraszacze”, faza głowowa nie zachodzi. Chociaż nie każdy odczuwa przez to dyskomfort trawienny od razu, może on pojawić się w przyszłości.

Wrzuć na luz

Zwolnij tempo życia i zacznij celebrację! Wiesz co to mindful eating? To filozofia świadomego jedzenia, skupienie, wsłuchanie się w rytm swojego ciała i jego potrzeby. Jak zmienić złe nawyki? Oto kilka wskazówek:

  • jedz wolniej i dokładnie przeżuwaj– wolniejsze jedzenie sprawi, że szybciej odczujesz sytość, natomiast dzięki dokładnemu przeżuwaniu lepiej strawisz posiłek;
  • planuj posiłki, ciesz się nimi– niech przygotowywanie posiłków i ich spożywanie będzie dla Ciebie przyjemnością, bądź kreatywny i elastyczny w kuchni;
  • jedz mniejszymi kęsami– łatwiej je pogryźć i dostarczyć odpowiedniej ilości śliny do trawienia;
  • wybieraj posiłki dobrej jakości– próżno szukać w fast foodach dobrych składników odżywczych. Dobrej jakości posiłki odżywią Twój umysł i ciało. Jeśli nie wiesz jak odpowiednio skomponować swoje posiłki, skorzystaj z pomocy specjalistów.

Zdrowe zamienniki cukru

29 Apr 2020 brak komentarzy mateusz

Czym słodzić? Zdrowe zamienniki cukru

            Słodki smak, niemowlęta karmione piersią, poznają jako pierwszy, ponieważ kobiece mleko zawiera laktozę. Nie dziwne więc, że mamy do niego skłonność przez całe życie i często pojawia się w naszej diecie. Niestety nadmierne spożycie cukru sprzyja powstawaniu nadwagi, otyłości, cukrzycy czy próchnicy zębów. Jak możemy cieszyć się zdrowiem, nie rezygnując ze słodzenia?

Cukier krzepi?

Nic bardziej mylnego, jednak to właśnie hasło stworzył Melchior Wańkowicz na potrzeby Związku Cukrowników w latach 30. XX wieku. Cukier (węglowodany proste) występuje w wielu postaciach, wyróżniamy jednak trzy rodzaje cukrów, takie jak sacharoza, laktoza i fruktoza.

Glukoza wraz z tlenem jest wykorzystywana w procesie oddychania komórkowego. Chociaż nasze komórki, by prawidłowo funkcjonować, potrzebują cukru (glukozy), to należy zachować umiar w jego spożywaniu.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), przeciwdziałając otyłości, próchnicy zębów i chorobom przewlekłym zaleca ograniczenie spożycia cukru dodanego poniżej 10% ogólnej energii. Natomiast według American Heart Association spożycie cukru dodanego należy ograniczyć aż do 5% całkowitej energii. Dla kobiet jest to więc 6 łyżeczek dziennie, a dla mężczyzn 9.

Ukryte źródła cukru

Cukier, to nie tylko białe kryształki, które dodajemy do kawy czy ciasta. Coraz częściej (oraz więcej) znaleźć możemy go w produktach pozornie zdrowych. Są nimi np. płatki śniadaniowe „fit”, batony zbożowe, gotowe sosy i keczup, jogurty owocowe, a nawet chleb i kiełbasa!

Zwracaj uwagę na skład produktów, ponieważ pomimo tego, że na opakowaniu widnieje napis „bez cukru”, w składzie możemy go znaleźć pod wieloma innymi nazwami, takimi jak:

  • cukier- buraczany, brązowy, kokosowy, inwertowany, owocowy, palmowy, trzcinowy;
  • dekstroza, dekstryny;
  • fruktoza, glukoza, ksyloza, laktoza, maltodekstryny, sacharoza, maltoza;
  • słód jęczmienny;
  • syrop z agawy, brzozowy, jęczmienny, klonowy, kukurydziany, ryżowy, słodowy, sorgowy, trzcinowy;
  • syrop glukozowo-fruktozowy, syrop fruktozowy;
  • zagęszczony sok owocowy.
  • melasa lub karmel.

Zdrowe, słodkie zamienniki

            Jeżeli całkowicie unikasz cukru w diecie, powyższa lista pomoże Ci wybrać produkty, bez jego zawartości. Cukier uzależnia- to fakt, ponieważ pobudza w mózgu produkcję serotoniny, która poprawia nastrój, jednak jeżeli chcesz go zamienić lub stopniowo wyeliminować ze swojej diety, to zwróć uwagę na jego zdrowsze zamienniki:

  • stewia (glikozydy stewiolowe)- słodsza od białego cukru, najzdrowsza w formie liści, które zawierają żelazo, miedz, mangan i cynk;
  • erytrytol– naturalnie występuje w gruszkach, melonach winogronach oraz w sfermentowanym jedzeniu;
  • inulina– jest prebiotykiem, pozytywnie wpływa na florę bakteryjną jelit;
  • karob– często stosowany jako zamiennik kakao, posiada lekko słodki posmak;
  • ksylitol– działa bakteriobójczo i przeciwpróchniczo jednak nie należy przesadzać z jego ilością w diecie, bo może powodować biegunki;
  • syrop daktylowy– na rynku znajdziemy wiele syropów, które zawierają ogromne duże ilości cukrów prostych, jednak łatwo wykonać go samemu- blendując namoczone w cieplej wodzie daktyle;
  • dojrzałe owoce lub soki.

Naturalne probiotyki w kuchni

28 Apr 2020 brak komentarzy mateusz

Naturalne probiotyki w kuchni- kiszonki

Chociaż od wieków są składnikiem lub dodatkiem do wielu dań, nie każdy zdaje sobie sprawę, jak dobroczynny wpływ mają na nasz organizm. Dlaczego warto pokochać kiszonki nowo?

Zdrowie z tradycją

Kiszenie jest jednym z najstarszych sposobów na utrwalenie żywności, dzięki któremu nabiera zupełnie nowego smaku, a także zachowuje wartości odżywcze i dodaje zupełnie nowych właściwości.

Są one źródłem witamin A, C, E i K, a także tych z grupy B. Dzięki temu spożywanie kiszonek zwiększa przyswajalność żelaza w organizmie i poprawia pracę układu nerwowego. Zawierają spore ilości potasu, cynku, żelaza oraz beta-karotenu. Korzystnie wpływają na poprawę kondycji skóry, włosów i paznokci.

Jedzenie kiszonek zwiększa także produkcję kwasów żołądkowych wspierających trawienie pokarmów, warto więc przed posiłkiem zjeść porcję kiszonych warzyw lub wypić pół szklanki zrobionego z nich soku, np. z kiszonych buraków.

Jak powstają?

Fermentacja- to właśnie ten proces z udziałem bakterii mlekowych zamienia żywność w witaminową bombę. Podczas tego procesu cukry zawarte w tkankach roślinnych zostają zamienione na kwas mlekowy, który — w odpowiednim stężeniu — zabezpiecza produkty przed gniciem.

Naturalna fermentacja trwa ok. dwóch tygodni. Kończy się, gdy kwasowość produktu (kapusty) osiągnie wartość 1,4% – 1,7% (w przeliczeniu na kwas mlekowy).

Idealna temperatura pierwszej fazy fermentacji wynosi około 20-25 stopni Celsjusza. Im niższa temperatura tym proces fermentacji zachodzi wolniej. Poprzez wstawienie kiszonek do lodówki fermentacja niemal ustaje i można je w niej przechowywać naprawdę długo.

Co możemy kisić?

Według autora książki „Kiszonki i fermentacje” kisić można (prawie) wszystko. Warto puścić wodze fantazji i eksperymentować z różnymi owocami i warzywami. Różne mieszanki przypraw mogą nadać kiszonkom wyjątkowych walorów smakowych i właściwości. Kiszone pomidory, bakłażan, kalafior, marchew, cytryny czy jabłka to smaki, które warto odkryć na nowo.

Kiszenie a kwaszenie- znacząca różnica

Teoretycznie nazwy kiszona/kwaszona oznaczają to samo (używa się ich zamiennie). Jednak kiszenie uznawane jest za dobre i zdrowie i naturalne, a kwaszenie postrzegane jest jako proces sztucznie przyspieszony np. poprzez dodawanie octu. Dzięki temu producenci otrzymują w szybszy sposób gotowy do spożycia produkt, który jest jednak niższej jakości.

Naturalny i smaczny probiotyk

Kwas mlekowy, który powstaje w trakcie fermentacji, odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu równowagi flory bakteryjnej w jelitach. Kiszonki zmniejszają liczbę bakterii patogennych i hamują ich wzrost a po antybiotykoterapii przywracają równowagę mikroflory bakteryjnej. Codzienne spożywanie kiszonek zwiększa odporność organizmu oraz łagodzi objawy alergii i biegunek.

Startujemy w Opolu!

12 Mar 2020 brak komentarzy mateusz

Jedziemy dalej! od 30 Marca dostarczamy również do Opola!

Jesteśmy zespołem, który połączyła wspólna pasja – pasja do gotowania i zdrowej kuchni, a przyświecał nam jeden cel – sprawić, by zdrowa i smaczna kuchnia nie wymagała poświęceń i mnóstwa czasu spędzonego w kuchni, ale była dostępna dla każdego na wyciągnięcie ręki. Dużą uwagę przykładamy do jakości naszych potraw, to dlatego zamawiając nasz catering dietetyczny masz pewność, że dostarczone dania zawsze będą pyszne i świeże.

Dlaczego my?

FitKurier to nie dieta – to styl życia. powtarzamy to jak mantrę, dlaczego? bo wierzymy i budujemy świadomość wśród Naszych klientów, że zdrowe i racjonalne odżywianie nie musi być nudne i jałowe. Przekonaj się sam i dołącz do Nas!

Profesjonalne doradztwo żywieniowe. Nasza załoga dietetyków to osoby wyspecjalizowane w dziedzinie dietetyki klinicznej i sportowej. Nie jesteś pewny jaka dieta i kaloryczność jest dla Ciebie odpowiednia? chciałbyś skonsultować, dobrać i omówić swój stan zdrowia z dietetykiem? Nic prostszego! Zostaw nam do siebie kontakt a oddzwonimy i wspólnie ustalimy i dobierzemy program odpowiadający Twoim potrzebom.

Zdrowe i świeże potrawy. Naszym priorytetem jest świeżość i jakość Naszych potraw. Dostawy zawsze monitorowane są pod względem jakości oraz świeżości. Warzywa i mięsa pozyskujemy od regionalnych dostawców z województwa świętokrzyskiego.

Dostawa zawsze na czas. Podczas składania zamówienia decydujesz o której godzinie mamy dostarczyć Ci Twoje posiłki a my gwarantujemy, że dojedziemy na czas! Nasi dostawcy korzystają z autorskiego oprogramowania który optymalizuje trasę pod względem odległości, czasu i spalania.